Afera powodziowa w KO. Bogucki zadał Tuskowi trzy niewygodne pytania

Dodano:
Zbigniew Bogucki i Donald Tusk Źródło: KPRP / PAP
Szef Kancelarii Prezydenta Zbigniew Bogucki zadał premierowi Donaldowi Tuskowi trzy konkretne pytania dotyczące afery z pieniędzmi dla powodzian.

"W trakcie powodzi premier Donald Tusk nie przewidywał żadnych nadużyć, jeżeli chodzi o pomoc powodzianom: »Nie, nie, nie zakładam, że będziemy ich dosięgać z jakimiś nadużyciami. Naprawdę ludzie, ludzie są w rzeczywistej potrzebie«. Ten sam Donald Tusk po wybuchu gigantycznej afery powodziowej mówi, że spodziewali się nadużyć: »Myśmy zakładali z góry, że pojawią się tego typu problemy, biorąc pod uwagę skalę i tempo pomocy«" – napisał na platformie X Zbigniew Bogucki, przypominając wystąpienia szefa rządu.

"Do tego, że ten Premier zmienia zdanie w zależności od tego, jak mu jest wygodniej, niestety już się przyzwyczailiśmy. Ale musi odpowiedzieć na 3 zasadnicze pytania" – stwierdził szef Kancelarii Prezydenta.

Trzy pytania Boguckiego do Tuska

Bogucki skierował do Tuska następujące pytania:

  1. Panie Premierze, skoro przewidywał Pan różnego rodzaju nieprawidłowości, dlaczego nadzorowane i koordynowane przez Pana służby nie zapobiegły tym nadużyciom i dlaczego nie reagowały, a o samej aferze dowiadujemy się z mediów?
  2. Dlaczego nie mówi Pan, że to Pana działacze są zamieszani w tę gigantyczną aferę, kiedy tak łatwo przychodzi Panu mówić o złodziejach, jeżeli chodzi o oponentów politycznych?
  3. Panie Premierze, dlaczego w nielegalnie przejętej przez was TVP w likwidacji, w jednym z serwisów, poświęcono tej gigantycznej aferze, dotykającej biednych powodzian, zaledwie niespełna minutę, dodatkowo kłamiąc, że główna osoba zamieszana w tę aferę nie jest już w Koalicji Obywatelskiej, chociaż Pan doskonale wie, że wciąż jest działaczką Pana partii?

"Niech Pan odpowie na te pytania" – zwrócił się do premiera szef Kancelarii Prezydenta.

Dymisja po aferze powodziowej

Anna Konieczyńska została odwołana z funkcji wiceprezesa Karkonoskiej Agencji Rozwoju Regionalnego (KARR) po tym, jak Wirtualna Polska ujawniła, że do firmy jej męża trafiło 200 tys. zł z pomocy dla powodzian. Jeszcze większe środki otrzymał sąsiad działaczki KO oraz właściciel lokalnej telewizji. Tymczasem dane straży pożarnej oraz systemów satelitarnych pokazują, że nieruchomości te nie ucierpiały wskutek powodzi w 2024 r.

KARR to spółka, której większościowym właścicielem jest samorząd województwa dolnośląskiego. Instytucja odpowiadała za rozdzielanie wsparcia dla przedsiębiorców poszkodowanych przez powódź.

Konieczyńska została zawieszona w prawach członka Koalicji Obywatelskiej i ma stanąć przed sądem koleżeńskim. Postępowanie dotyczące możliwych nieprawidłowości wszczęła prokuratura. Sprawę bada również CBA.

Źródło: X
Polecamy
Proszę czekać ...

Proszę czekać ...

Proszę czekać ...

Proszę czekać ...